środa, 8 grudnia 2021

Z ARCHIWUM FILMWEBU: Ukarzę was w imieniu Księżyca!

Tekst opublikowałem na Filmwebie 6 lipca 2010 roku.


Hm, lato w pełni, pogoda dopisuje, mundial się kończy, kandydat na prezydenta, com na niego głosował, oczywiście przegrał – wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nadeszła odpowiednia pora, by narobić sobie obciachu na cały Filmweb i napisać coś o... uwaga, uwaga... “Czarodziejce z Księżyca”.


czwartek, 18 listopada 2021

KOŁO CZASU Roberta Jordana


"Koło czasu" to monumentalny cykl fantasy, obejmujący czternaście tomów (większość z nich objętościowo przekracza 1000 stron). Seria powstawała przez ponad ćwierć wieku (pierwsza część ukazała się w 1990 roku, a ostatnia miała premierę dopiero w 2016). Ogrom pracy twórczej, trzeba przyznać. Autor, Robert Jordan, nie dożył momentu zwieńczenia swego cyklu - na podstawie pozostawionych przezeń notatek, tym zadaniem zajął się Brandon Sanderson i to on jest autorem trzech ostatnich książek cyklu.

Ponieważ to taka zachwalana seria, a dodatkowo właśnie premierę ma serial oparty na tym dziele (tutaj przynajmniej z tym poczekali, aż cykl książek zostanie skończony, nie to co ci od "Gry o tron"), wziąłem się do czytania. Okazało się, że to nie był dobry pomysł.

piątek, 8 października 2021

HENRYK SIENKIEWICZ – ranking powieści

Najlepszy polski pisarz? Sienkiewicz. Nawet nie musiałem się zastanawiać.

Oczywiście wiem, że nie wszyscy lubią twórczość naszego noblisty. Znam sporo takich, co zrzędzą, że niby nudne, czy coś tam. Mam tym osobom tylko jedno do powiedzenia: Nie znacie się.

czwartek, 30 września 2021

Z ARCHIWUM FILMWEBU: Rasowe kino

Czy elfy mogą być czarne?

Zamiast wdawać się w rozwlekłe wywody, może tym razem po prostu krótko i zwięźle odpowiem na zadane w nagłówku pytanie. No więc, tak. Elfy mogą być czarne. Wiem, bo widziałem na własne oczy w "Wiedźminie".


Dobra, a teraz trochę bardziej na poważnie (= rozwlekłe wywody).

piątek, 2 lipca 2021

Kociołki

Muszę podratować swojego bloga. Mało wyświetleń, nikt nie odwiedza, nikogo nie interesuje. A skoro nikogo nie przyciągają wpisy o książkach, to muszę uciec się do jedynego wyjścia, jakie mi pozostaje - wrzucić zdjęcia kotów. Wszyscy lubią koty, więc niechybnie ściągnę w ten sposób na bloga mnóstwo ludzi. Nie ma innej możliwości. A zatem oto przed państwem koty!


Ta półka to ostatnio ulubione miejsce Diany do spania.

piątek, 25 czerwca 2021

Z ARCHIWUM FILMWEBU: Nowa (bez)nadzieja - recenzja filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy"

Słowo wprowadzenia: Przez kilka lat udzielałem się na Filmwebie pod nickiem al_jarid. Między innymi prowadziłem tam bloga (poświęconego, rzecz jasna, tematyce filmowej). Ostatnio Filmweb zdecydował, że starczy tego blogowania i wykosił blogi wszystkim użytkownikom. A jako że włożyłem sporo pracy w niektóre z wpisów, nie pozwolę im odejść w niepamięć - zamiast tego umieszczę je w jakimś nowym miejscu. Na przykład niniejszy blog dobrze się do tego celu nada.

Dzisiaj przytoczę wam mój wpis, który na Filmwebie opublikowałem 17 stycznia 2016 roku.

...........................................

Nie o takie Star Łorsy walczyłem.

Podobno mamy nowe „Gwiezdne wojny”. Piszę „podobno”, bo w tej materii trudno o pewność nawet po seansie. To znaczy, „Gwiezdne wojny” z pewnością, trudno tylko z ręką na sercu powiedzieć, że nowe.

piątek, 18 czerwca 2021

Z ARCHIWUM FILMWEBU: Od czego tu zacząć? - zjawisko prequeli na przykładzie "Gwiezdnych wojen"

Słowo wprowadzenia: Przez kilka lat udzielałem się na Filmwebie pod nickiem al_jarid. Między innymi prowadziłem tam bloga (poświęconego, rzecz jasna, tematyce filmowej). Ostatnio Filmweb zdecydował, że starczy tego blogowania i wykosił blogi wszystkim użytkownikom. A jako że włożyłem sporo pracy w niektóre z wpisów, nie pozwolę im odejść w niepamięć - zamiast tego umieszczę je w jakimś nowym miejscu. Na przykład niniejszy blog dobrze się do tego celu nada. Dzisiaj przytoczę wam mój wpis, który na Filmwebie opublikowałem 17 września 2011 roku.

......................................................................................

Mam wrażenie, że z roku na rok powstaje coraz więcej różnorakich prequeli, tak jakby sequele już się znudziły. 
Nie muszę chyba tłumaczyć tych terminów, prawda? Jest jeszcze ktoś, kto nie wie, co oznaczają te słowa? Pytam z obowiązku, bo zwykle to ja jestem ostatnią niedoinformowaną osobą, a ciężko zgrywać znawcę kina, gdy nie ma się opanowanej fachowej terminologii. No więc dla zasady wyjaśnię to, co wszyscy doskonale wiecie. Sequel to kontynuacja, dalszy ciąg danej historii, natomiast prequel to opowieść o wcześniejszych wydarzeniach. Tak więc kolejne części "Zabójczej broni" to sequele, bo opowiadają o tym, co było później, natomiast "X-men: pierwsza klasa" to prequel, bo mówi o tym, co działo się przed wydarzeniami z oryginalnych "X-menów". Czasem nawet filmy z cyfrą 2 w tytule (która może być myląca) nie są sequelami, lecz właśnie prequelami, tak jak "Głupi i głupszy 2". (A "Król Skorpion 2", jak to gdzieś ktoś trafnie zauważył, jest prequelem spin-offu sequela remake'u, ale to tylko wtrącam jako ciekawostkę, by trochę zagmatwać i żebyście stracili wątek).

Z ARCHIWUM FILMWEBU: ZNOWU UKARZĘ WAS W IMIENIU KSIĘŻYCA! I JESZCZE RAZ! I JESZCZE! I JESZCZE! – o kontynuacjach „Sailor Moon”

  Wpis ukazał się na Filmwebie 16 lipca 2010 roku. Zakończenie serialu “Sailor Moon” jest z tego rodzaju, po których kontynuacja wcale nie w...